Zapraszamy do przeczytania relacji z minionego maratonu w Rybniku – 12. EDF Maraton Energetyków! Relacja Marcina Oleksiuka uzupełniona o wrażenia z trasy naszej biegaczki – Urszuli Menżyk!

Niedziela 10.08.2014 – długo oczekiwana data – dzień maratonu.
Rok temu przebiegłem Maraton Energetyków, pomyślałem czemu nie spróbować maratonu nordic walking.
Zaproponowałem też udział w maratonie dziewczynie, która wciągnęła mnie w kijki – Małgosi Rencz, Nie
musiałem jej długo namawiać – okazało się, że maraton jest jej marzeniem.
     Rano przyjechałem po Małgosię, w ciszy i skupieniu z szacunkiem do dystansu 42.195m ruszyliśmy na
Rybnik. Odebranie pakietu startowego, do startu jeszcze chwila więc czas na pogawędki i słowa podziwu od
wielu biegaczy. Zjawiła się tez reszta Luxtorpedy – Ula, Bożena i Andrzej.OLYMPUS DIGITAL CAMERA
W końcu godz. 9.00 – start. Wiedziałem, że łatwo nie będzie.. zjawił się Krzysio Duda – mistrz Polski na tym
właśnie dystansie. Ruszamy średnim tempem, wiadomo mamy 42km do przejścia. Po 2:40h mijamy
półmetek, tempo cały czas średnie. Idziemy w trójkę – ja,Jacek i Krzysiek. Nikt nie wymięka, po 30km miałem
wrażenie, że tempo ostro skoczyło, do tego słońce zaczęło już ostro prażyć i kurtyny wodne dawały ulgę
tylko na chwilę. Na 30km dogoniliśmy Ulę, dziewczyna nadal walczy – wielki szacunek dla niej.
     Idziemy dalej o dziwo nadal w świetnych nastrojach. Na 34 km widzimy Gosię, która idzie ostro cały czas równym tempem i z uśmiechem na twarzy. Wiedzieliśmy z Krzyśkiem, że wszystko rozegra się na ostatnich kilometrach. Na 38km Krzysio wystrzelił do przodu, goniłem go ale na 39km moje tempo spadło i już tylko widziałem jak się oddala. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA     W końcu upragniona meta,maraton skończony na 2 miejscu z czasem 5:17h. Udało się, chciałem powalczyć i powalczyłem. Chwilka na ochłonięcie i zjedzenie moreli, którymi nakarmiła mnie Bożena. Chwilkę za mną przybiega Ula, ostatnie metry do mety i wpada na nią w asyście dziewczyn z Luxtorpedy ( Bożeny i Izy ) i z kamerzystą Andrzejem. Ja czekam dalej, jest Małgosia zmęczona, ale jak zawsze z uśmiechem na twarzy, ostatni wysiłek 200 metrów do mety. Dziewczyna z Orzesza spełniła swoje marzenie, została maratończykiem.

maraton 14        maraton 13

    Wielkie Gratulacje dla Uli i Małgosi to był ich pierwszy maraton. Czas na dekoracje – Gosia prosto z mety
biegiem na podium – już była wyczytywana jako pierwsza wśród kobiet NW. Ja czekając na nią przegapiłem
swoją dekorację więc byłem dekorowany osobno. Z uśmiechami wracaliśmy do domu, bardziej rozgadani
niż rano, endorfiny szalały .
    Dziękujemy wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki, dopingowali nas na trasie,
pomagało i to bardzo. Zawsze trzeba walczyć do końca i nigdy się nie poddawać. Do zobaczenia gdzieś na trasie!” – Marcin Oleksiuk

10584008_665973840147669_3856347164722625090_n

Ja dodam tylko, że czułam się świetnie na całym dystansie, pewnie dzięki ekipie wspierającej,
Bożena i Iza jako pacemakery i punkty odżywcze, Marcin i Andrzej wspierając mnie na trasie jak
dawali mi duble ( trasa to 14 kółek po 3km ). Teraz wiem, że najwięcej w biegu maratońskim
zależy od głowy, bo przed biegiem trudno mi sobie było wyobrazić bieg przez 5 godz. a jednak
dałam radę, bo z takim nastawieniem pojechałam do Rybnika. Mój czas nie jest powalający
5:32:36, ale przy takim dystansie i takiej amatorszczyźnie to dla mnie jak zdobycie Mont Everestu. Jest już trzy dni po biegu a mnie dalej trzyma samouwielbienie i wielka radość, której nie jest w stanie nikt zmącić. 🙂
Dziękuję wszystkim biegaczom napotkanym na mojej 3,5 letniej drodze ,

którzy we mnie wierzyli i mi dopingowali, jesteście moją najlepszą rodziną!” – Urszula Menżyk

Gratulujemy naszym zawodnikom osiągniętego dystansu i życzymy kolejnych sukcesów biegowych!

 

Edith

2 Comments

  1. Dziękuję Prezesie, że przeczytałeś relację 🙂

  2. Gratulacje dla wszystkich a szczególne gratulacje dla debiutantki!

Leave a Reply

Close