Nareszcie przyszła ta chwila i mój pierwszy start w tym roku od którego wszystko miało zależeć. Do Żywca wyjechaliśmy po 7.00 ja, Andrzej Toman, Piotr Korzusznik i Marcin Menżyk. W Żorach pierwsza niespodzianka kontrola policyjna i dmuchanie czy czasem nie jadę na podwójnym gazie, policjanci jednak rozgarnięci bo od razu poznali po bluzach, że jakaś grupa jadąca na bieg 🙂
Na miejscu byliśmy o 8.30, odebranie numerów i spotkanie z pozostałymi Luxtorpedami Hanią i Mariuszem Skowrońskim oraz Kasią Stablą z mężem.
Przed 10.00 wszyscy stawiliśmy się na starcie, nie ukrywam, że bardzo się obawiałam tego startu czy dam radę tym bardziej, że cały tydzień walczyłam z bólem gardła i leczenie bez antybiotyku żeby się nie osłabić. Początek trasy trochę szalony, ponieważ trzeba było pobiec pierwsze 5km poniżej 35min żeby zdążyć przed pociągiem, więc jak już minęliśmy tory kamień spadł mi z serca, teraz już tylko walka na trasie ze swoimi słabościami i z górkami ( było ich chyba z 13 ). Limit na tak trudnej trasie był dość wygórowany 2:30:00 i niestety nie zmieściłam się w limicie mój wynik 2:31:05 ale i tak jestem zadowolona i muszę przyznać, że ani razu na trasie nie miałam chwili słabości żeby zejść, widocznie przygotowania, które poczyniłam od początku roku dały efekty 🙂
Całą trasę pokonała ze mną jako mój pacemaker koleżanka z SBD Energetyk z Rybnika Wiola Brychcy, której jestem bardzo wdzięczna za jej inicjatywę, wiem że dla niej to duże poświęcenie, bo mogąc pokonać trasę w około 1:40:00 była na trasie ponad dwie i pół godziny. Jeszcze raz Wiolu WIELKIE DZIĘKI myślę, że było to dla nas obu mega doświadczenie 🙂 Dziękuję wszystkim koleżankom i kolegom z Grupy za doping na trasie i mecie 🙂
Teraz trochę o innych uczestnikach biegu, z racji tego że byłam na końcu nie wiele mogę opisać 🙂 Kasia zrobiła życiówkę na tak wymagającej trasie, najszybszym z Panów był Marcin, w kolejności na metę wpadali Andrzej z Mariuszem (razem) i Piotr, który odczuwał skutki piątkowego spotkania z trenerem 🙂
Pierwszy etap zaliczony, kolejnym są biegi w ramach Złotej 50-tki (górskie) trzymajcie kciuki żeby mi się udało zrealizować cele, które w tym roku sobie stawiam :), poniżej parę zdjęć z biegu 🙂

Urszula Menżyk

Ja na górce
Ja na górce

zyw8

zyw10

zyw9

Piotr i Kasia na zaporze

zyw7

Andrzej z Mariuszem przyjacielsko dobiegają do mety

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

i wreszcie ja z Wiolą i zapoznanym na trasie Austriakiem Aleksandrem

5 Comments

  1. Dziękuję Wszystkim za gratulacje 🙂

  2. Co tu dodać? Wielkie gratulacje i tak trzymać! Grupowicze są dumni 🙂

  3. Pięknie :))) Gratuluję wszystkim :))

  4. Gratuluję wszystkim a Wiolę podziwiam za poświęcenie:)

  5. Jeszcze raz GRATULACJĘ 🙂 Jesteś WIELKA!!! ps. Wszystkim luxtorpedowiczą gratuluję udanego startu.

Leave a Reply

Close