Rok 2012 dobiega końca. To pierwszy niepełny rok działalności GB Luxtorpeda. Rok pełen nowych znajomości, ciekawych doświadczeń i rok pełen pracy.

Czas wspomnień

Gdy w maju poszła w internet informacja, że chce utworzyć Grupę Biegową nie było zbyt wiele odzewu. Odezwał się jednak człowiek bez którego niewiele udałoby się zdziałać w pojedynkę… Wojtek.

Pomoc przy plakacie, który wyglądał profesjonalnie, nazwa i szybko stworzone logo pozwoliło na uruchomienie ciekawej strony. Własnymi siłami wydrukowane plakaty dzięki firmie FORUM pozwoliły na promocje Majowego biegania… co jak wiemy stworzyło naszą grupkę na ten cały rok. Pierwsi chętni do biegania Kuba, Kasia, Rafał… no i człowiek zgarnięty z chodnika… Marcin 🙂

Później już zebrania założycielskie no i udany GRILL + RUN = FUN mimo nieciekawej pogody jak na Grilla.

Udany pomysł morsowania wysunięty przez Rafała Żaka, który pamiętam jego słowa z maja „mogę dołączyć ale nie będę się udzielać”. Jak dobrze Rafał, że się tego nie trzymałeś 😉

Więcej niż się spodziewałem

Zakładając Luxtorpedę nie spodziewałem się, żę po ośmiu miesiącach będziemy w takiej pozycji w jakiej jesteśmy teraz.

Moje plany już zostały w  Lipcu zrealizowane. Myślałem, że uda nam się po grillu zorganizować jeszcze jedną akcję biegową i to wszystko. Tymczasem mamy już swoje stroje, stronę, forum i fan page’a na FB, który odwiedza średnio 600 osób tygodniowo. Najważniejsze jednak, że zbudowaliśmy markę, o której w okolicy już jest głośno. Luxtorpeda, która kojarzy się z profesjonalnym działaniem, dobrą promocją a co najważniejsze z ludźmi aktywnymi, kreatywnymi z ciekawymi pomysłami. Docenia nas UGiM oraz burmistrz który powiedział, że „najpierw działaliśmy później przyszliśmy rozmawiać  o pomocy finansowej”

Nie będę tutaj rozważał nad biegiem świątecznym który jest sprawą świeżą ale sami wiecie, że wśród biegaczy poszła o nim dobra opinia co znów podbudowało markę Luxtorpedy.

Kapitał… ludzie.

I jak zwykle pospolicie powiem, że nic bez Was by się nie udało. To jednak szczera prawda. Naszym kapitałem i siłą napędową są ludzie. Aktywni, zgrani, chętni do działania i pomysłowi. I oby tak było dalej bo to Wy zbudowaliście to wszystko. Możecie być z tego dumni jak z biegu świątecznego.

Podziękowania

Chciałem podziękować wszystkim członkom stowarzyszenia ale również osobom, które w 2012 roku przyczyniły się do tego, że nasza grupa mogła tak rozwinąć skrzydła.

Dziękuje:

Panu burmistrzowi Wisławowi Janiszewskiemu- za wsparcie, zainteresowanie okazane naszym działaniom

Pani Hannie Pióreckiej- Nowak (rzecznik UGiM) za wkład i pomoc przy promocji akcji i samego stowarzyszenia,a le także w wielu sprawach z UGiM.

Panu Sebstanowi Garbaczowi (CRiS Rybnik) za pomoc merytoryczną przy rejestracji stowarzyszenia a także wsparcie przy pisaniu wniosków.

Panu Markowi Paluchowi (radnemu Czerwionki- Leszczyn) za pomoc przy zakładaniu stowarzyszenia i niezbędne kontakty w giminie

Panu Łukaszowi Mijała- za liczne artykuły najpierw w Czerwionka.info a poźniej w gazecie Nasze Miasto

MOSiR Czerwionka- za współpracę w roku 2012

Sponsorom:

firmie FORUM II Sp.z.o.o.

firmie SEPO Sp.z.o.o.

Telewizji TVT

Radiu 90FM

Gazecie Nasze Miasto

Portalowi Rybnik.com.pl

Plany…

Rok 2013. Jakie możemy mieć plany? Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Plany grupowe ustalimy pewnie na zebraniu w styczniu. Jednak moje i zarządu są takie by pozyskać sponsorów. Byście mogli w przyszłym roku też coś „dostać” bo w 2012 daliście z siebie dużo. Myślę  jednak, że coś uda nam się zdziałać w tej kwestii. Będzie nam łatwiej bo mamy kapitał, który wypracowaliście w mijającym roku.

Chcielibyśmy także by przyłączyło się do nas jeszcze kilu biegaczy ale także inne osoby, z ciekawym hobby lub sportem. I chociaż jesteśmy Grupą Biegową to sami widzicie, że przyciągamy osoby także z innymi ciekawymi pomysłami.

Wchodzimy w nowy rok z nowymi członkami więc energii nam nie zabraknie.

Życzenia

Życzę Wam w imieniu swoim, Wojtka i Marcina abyście dalej mieli tą pozytywną energię. Wierze, że ta energia bierze się z biegania oraz innych waszych aktywności. Tak więc życzę wielu przebiegniętych kilometrów, przepłyniętych długości basenu, litrów wypoconego potu, życiówek na biegu. Morsom, życzę udanych zimnych niedziel na śmieszku i ciepłej życzliwej atmosfery w domu.

Waszym rodzinom cierpliwości i zrozumienia dla Waszych pasji.

Wszystkim członkom i sympatykom Luxtorpedy zdrowia, miłości, powodzenia w życiu osobistym i zawodowym. Spełnienia marzeń w 2013!

 

No i szampańskiej zabawy… i powrotu do treningu 2 stycznia 😉

Michał Toman

2 Comments

  1. To ja jeszcze od siebie dorzucę – gratulacje dla wszystkich wagoników Luxtorpedy, większość z nas w tym sezonie poprawiła swoje życiówki (często na więcej niż jednym dystansie), wielu zwielokrotniło swoje rekorodwe dystanse i uwierzyła, że chcieć to móc. A skoro wielu z nas od lat biegała a w tym sezonie biła życiówki, stanowi to dowód na to, że bycie w Luxtorpedzie nam służy 🙂 Tak trzymać! 🙂
    Ostatnia uwaga – każdy miał swój udział w wyrobieniu dobrej marki Luxtorpedzie ale pamiętać należy o Michale, który był prawdziwą lokomotywą, która parła do przodu i konsekwentnie realizowała plany i marzenia nie zważając na przeciwności. Dziękujemy, Prezesie! 🙂
    Oby żadnemu z nas nie zabrakło wytrwałości i zapału, jakie prezentowaliśmy w minionym roku a obecny będziemy wspominać jeszcze przyjemniej 🙂
    Czego sobie i Wam życzę 🙂

    Prezes od Dowcipów (czyt. WICEprezes) 😛

  2. Piękne słowa i cała prawda. Ja osobiście dziękuję zarządowi za uaktywnianie nas i chęć do działania. Jestem pełna podziwu, że w dzisiejszym świecie, który oferuje tyle atrakcji młodzi ludzie chcą dziąłać całkiem charytatywnie. Przyłączam się do życzeń 🙂

Leave a Reply

Close