Na prośbę mieszkańca naszej gminy publikujemy informację i prośbę o pomoc.

13708349_1085618114851286_1414752624366891885_o

Trudne rodzicielstwo – Moja Walka z Autyzmem i nie tylko…



15 marca 2010 roku przyszedł na świat mój kochany syn Filip. Niestety już w drugim miesiącu życia po wizycie w przy szpitalnej Przychodni Chirurgicznej i Neonatologicznej u mojego syna lekarz stwierdza poważne zwichnięcie lewego stawu biodrowego, niskie napięcie mięśniowe oraz podejrzenie dystonii mięśniowej lewej osi ciała. Zalecenia chirurga w tym czasie były następujące: szeroko pieluchować tzn. pampers + 1 pieluszka tetrowa, rehabilitacji w tym przypadku nie przewiduje się. Na drugiej wizycie kontrolnej, którą przyspieszyliśmy na wyraźną naszą prośbę, co nie spodobało się lekarzowi prowadzącemu, usłyszeliśmy: „proszę się nie martwić biodro naturalnie się zrośnie”, jednak proszę w dalszym ciągu szeroko pieluchować – tym razem pampers + 2 pieluszki tetrowe. Po tej wizycie, w tym sam dniu udaliśmy się do dwóch lekarzy chirurgów – ortopedów niemowlęcych (oczywiście prywatnie), którzy jednomyślnie stwierdzili, iż konieczna jest natychmiastowa korekcja w postaci zajęć rehabilitacyjnych oraz założenie naszemu dziecku tzw. rozwórki koszli (aparat – szyna ortopedyczna).

Ponadto zostaliśmy skierowani do kolejnego ortopedy niemowlęcego, który okazał się na nasze szczęście, bardzo dobrym fachowcem i dzięki niemu, nasz syn może obecnie biegać, skakać, korzystać z życia jak jego rówieśnicy.
W między czasie zbliżała się trzecia, ostatnia wizyta kontrolna u chirurga, którego zdaniem, naszemu dziecku za bardzo nic nie dolega… Przyznajemy się lekarzowi, iż skonsultowaliśmy się z innymi ortopedami, którzy są zdania, iż Filipek wymaga pilnej interwencji medycznej i rehabilitacyjnej. Na co lekarz odpowiada, że przesadzamy i w dalszym ciągu mamy dziecko szeroko pieluchować – pampers + 3 pieluszki tetrowe, aparat ortopedyczny jest zbędny… (proszę sobie wyobrazić w jaki sposób wygląda dziecko przy tak szerokim pieluchowaniu. Powyższe dysfunkcje fizyczne spowodowały u Filipka bardzo poważne zmiany neurologiczne w postaci zaburzenia rozwoju struktur mózgu, co powoduje dość znaczne opóźnienie intelektualne dziecka. Filipek do dnia dzisiejszego jest rehabilitowany.
Do 17 miesiąca życia miał założoną rozwórkę koszli, uczestniczył w zajęciach rehabilitacyjnych co najmniej 5 razy w tygodniu. W 18 miesiącu życia samodzielnie zaczął chodzić.
Do dzisiejszego dnia, skutkiem noszenia aparatu ortopedycznego jest nabyta przez Filipa wada w postaci szpotawości kolan, dlatego wymaga dalszej rehabilitacji (obecnie 2 razy w tygodniu). W między czasie mój syn przeszedł trzy zabiegi chirurgiczne w Szpitalu Wojewódzkim w Rybniku-Orzepowicach. Pierwszy zabieg polegał na podcięciu wędzidełka, czego przyczyną było nieprawidłowe rozwijanie się aparatu mowy. Drugi zabieg polegał na usunięciu przepukliny w okolicach lewej pachwiny. Trzeci zabieg operacyjny polegał na sprowadzeniu migrującego jąderka do worka mosznowego. Mój syn w dalszym ciągu pozostaje pod specjalistyczną opieką neurologiczną, chirurgiczną, kardiologiczną oraz psychologiczno-pedagogiczną. W chwili obecnej posiada orzeczenie o niepełnosprawności ze względu na ograniczoną sprawność ruchową. Gdy myśleliśmy, że wszystko idzie w dobrym kierunku to niestety zaczęły się pojawiać kolejne niewłaściwe symptomy związane z nieprawidłowym rozwojem naszego dziecka w sferze zachowań adaptacyjno-społecznych w postaci:
unikania kontaktu wzrokowego z dziećmi w tym samym wieku, brak komunikacji interpersonalnej (w szczególności słownej), ograniczenie się dziecka do zabaw w sposób indywidualny, reagowanie płaczem na widok zwierząt (psów, kotów, małych zwierzątek domowych np. świnka morska), podnoszenie rąk do góry w sytuacjach głośnego otoczenia (odgłosy silników samochodów ciężarowych, skuterów, niektórych samochodów osobowych), nie częste ale zauważalne, powtarzające się uderzenia głową w drzwi, w ramę łóżka oraz niski próg bólu (nigdy nie wiedzieliśmy co Filipka tak naprawdę boli).
W marcu 2012 roku Filip rozpoczął zajęcia terapeutyczne w Ośrodku Adaptacyjno-Rehabilitacyjnym dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej w Gliwicach. Tam przez 4 miesiące był badany, obserwowany oraz diagnozowany przez neurologa, neurologopedę, psychologa, pedagoga specjalnego oraz psychiatrę dziecięcego. Nasze rodzicielskie obawy co do niewłaściwych zachowań społecznych, niestety się potwierdziły. W połowie czerwca wyżej wymienieni specjaliści gliwickiego ośrodka wydali nam pisemną opinię i diagnozę, w której stwierdzają u Filipa spektrum zaburzeń autystycznych tzw. ASD. To nazwa grupy schorzeń obejmującej autyzm, który wiąże się z problemami rozwojowymi dziecka w trzech obszarach: trudności społeczne, trudności językowo-komunikacyjne oraz trudności związane z zachowaniem i działaniem wyobraźni. Jakby było tego mało… podczas kontrolnej wizyty u dziecięcego okulisty zaobserwowano u Filipka lekki astygmatyzm oczu, jednak po szczegółowych badaniu okazało się, iż takowa wada oczu w chwili obecnej nie wymaga korekcji. Obecnie Filip ma 6 lat, w dalszym ciągu nie mówi. Jednak bardzo się stara walczyć z autyzmem. Nie ukrywamy, iż jest to przeciwnik bardzo ciężki i trudny do rozpracowania, a przede wszystkim ogromnie wymagający. Dzięki uczestnictwu w każdych kolejnych zajęciach rehabilitacyjnych, terapii eebiofeedback, zajęciach indywidualnych z logopedą i psychologiem Filip postara się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Dlatego liczy się właśnie Twoja Pomoc a w szczególności Twoja Aktywność mierzona FILIPOWYMI KILOMETRAMI. Twoje FILIPOWE KILOMETRY i symboliczne wsparcie finansowe pomogą mojemu dziecku w WALCE Z AUTYZMEM.
Jako ojciec Filipa bardzo serdecznie zachęcam wszystkie chętne osoby do wzięcia udziału w naszej rodzinnej akcji „FILIPOWE KILOMETRY – WALCZYMY Z AUTYZMEM”.
Dzięki akcji FILIPOWE KILOMETRY – WALCZYMY Z AUTYZMEM będąc aktywnym – robisz coś dla siebie, ale i równolegle możesz pomóc mojemu dziecku. Jeśli jeździsz na rowerze, rolkach, uprawiasz kolarstwo stacjonarne, górskie, szosowe, biegasz lub po prosty chodzisz – możesz pomagać. Pokonaj dystans 1503 FILIPOWYCH KILOMETRÓW a staniesz się AMBASADOREM akcji FILIPOWE KILOMETRY – WALCZYMY Z AUTYZMEM. Dla pierwszych 250 osób, które pokonają wyżej wymieniony dystans Filipek prześle lub wręczy osobiście oficjalny gadżet niniejszej akcji.
Jak dołączyć do akcji? Bardzo prosto!
Wpłać Darowiznę w wysokości przysłowiowej złotówki na konto: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą” ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, Bank BPH S.A. 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 z dopiskiem: 25489 SALAMON FILIP – DAROWIZNA NA POMOC I OCHRONĘ ZDROWIA
Pobierz na swój smartfon bezpłatną aplikację Facebook i Endomondo Sports Tracker.
Zarejestruj się i stwórz swojej profile użytkownika.
Dołącz do akcji zapraszając ojca Filipa – Dawida Salamona do grona swoich znajomych w aplikacji Facebook i Endomondo Sports Tracker.
Korzystaj z Endomondo Sports Tracker zawsze, kiedy jeździsz na rowerze i co najważniejsze zawsze udostępniaj swój trening przez aplikację Facebook.
Dodatkowe informacje na temat akcji FILIPOWE KILOMETRY – WALCZYMY Z AUTYZMEM można uzyskać pod numerem telefonu: +48 600 965 580 lub adresem mailowym: dawsal.ds@gmail.com

Leave a Reply

Close