W niedzielę 10 lutego wyruszyliśmy z Czerwionki o godzinie 11:00. Zebrały się nas dwa samochody w skaldzie: Urszula z mężem, Kasia z mężem oraz Patrycja (nowa Luxtorpeda), Mateusz, Marek, Kuba no i ja. Droga na Kubalonkę minęło szybko i bezproblemowo. Po przyjeździe swoje kroki skierowaliśmy do wypożyczalni gdzie dobraliśmy sprzęt. Na trasie kończyły się zawody o Istebniański Bruclik a do spotkania z instruktorem zostało nam 30 minut więc postanowiliśmy się rozgrzać… grzanym winem.

IMG_3276

 O 13:30 spotkaliśmy się z naszym instruktorem Mariuszem Michałkiem, zawodowym biegaczem, mistrzem Polski oraz reprezentantem kraju. Wymuszona chwilowa przerwa dała nam szansę na zdobycie lekcji od zawodowca. Mariusz przyszedł w towarzystwie przyjaciela i dziewczyny, którzy okazali się również pomocni podczas lekcji.

Po krótkim wstępie i rozgrzewce ruszyliśmy na trasę. Początkowo nieporadnie ale wraz z upływem czasu wszyscy załapali podstawowe ruchy i mogliśmy zaliczyć szczyt Kubalonki podziwiając piękne widoki i wdychając świeże powietrze.

IMG_3256

  Dwie godziny minęły bardzo szybko. Wszyscy zakończyliśmy jeszcze rundką na strzelnicę biatlonową i zgodnie uznaliśmy, że na pierwszy raz wystarczy. Zgodnie stwierdziliśmy, że bieganie na nartach ma swoje uroki. Narty i buty są prawie niewyczuwalne na nogach a przyjemność z biegania w tak urokliwych miejscach niezastąpiona. Jest to świetne urozmaicenie treningu biegowego. Nogi dały nam radę ale poczuliśmy jak wiele do życzenia pozostawia górna partia naszego ciała. Dla tych, którzy nie biegają a lubią góry to także świetne rozwiązanie na turystykę górską.

 Pewnie w przyszłości znów wybierzemy się pobiegać na nartach. Mam nadzieję, że taką samą ekipą a być może nawet większą. Trzeba doskonalić technikę by biegać choć w 1% jak Justyna Kowalczyk czy chociażby Mariusz Michałek, który momentami jakby unosił się w powietrzu po trasie (jeśli ktoś go zaobserwował)

Wszystkich którzy chcieliby spróbować zachęcamy.

A tutaj galeria z wyjazdu.

 

Michał

1 Comment

  1. Było super, polecam wszystkim, a obcowanie w tak bajecznej scenerii i z taką ekipą daje power, że hej 🙂

Leave a Reply

Close