Dziś nasi reprezentanci startują w Cieszynie w biegu na 10km. Trzymamy kciuki za Piotra i Wojtka Korzuszników. Nie będzie łatwo biorąc pod uwagę wysoką temperaturę jaka dziś panuje.

 

2 Comments

  1. Podziwiam. Myślę, że kiedyś też będę regularnie biegać na 10km na razie pracuję nad obniżeniem wagi żeby sie lżej biegało. Co do fotografa to mam nadzieję, że za jakiś czas będziemy jeździć większą grypą na zawody i dopingować stratujących z naszej grupy więc i zdjęcia będą. Pozdrawiam i życzę powodzenia w najbliższym starcie.

  2. Witam,
    tak jak Michał przewidział, warunki dawały w kość wszystkim.
    Przed biegiem podstawowym założeniem było pokonać ten dystans bez niepotrzebnej kontuzji przed nadchodzącym maratonem i to założenie udało się zrealizować. Z pozostałymi nie było tak łatwo ale miejmy nadzieję, że trudne warunki zahartowały nasze organizmy na Silesia Marathon 🙂 A miało co hartować – do spółki przeszkadzał upał (może 30 stopni nie było ale po zmianie temperatur z 15 stopni parę dni wcześniej, temperatury rzędu 28 stopni w cieniu odczuwa się jako upał) oraz porywisty wiatr. Niestety wiatr nie dość, że utrudniał bieg to jeszcze nie przynosił zbytnio ochłody bo jakiś ciepły był 😉
    Przechodząc do samego biegu – nie udało się nam osiągnąć zeszłorocznych wyników ale wykorzystaliśmy w pełni możliwości tego dnia (oczywiście bez zajeżdżania się, w końcu maraton lada dzień). Bardzo solidny występ zaliczył tata, utrzymując równe, szybkie tempo od startu do mety. Ja niedawno zacząłem regularnie biegać po kontuzji i chciałem zobaczyć w jakiej formie jest organizm. Po żwawym początku jednak braki w treningu i nieprzyjazna pogoda dały się mi we znaki i druga połowa dystansu była wolniejsza na o 30 sekund na kilometrze od pierwszej. Ostatecznie jednak obaj ukończyliśmy ten gorący sprawdzian i jesteśmy głodni biegania przed czwartkiem 🙂
    Na koniec jeszcze wyniki:
    Tata – 55:05 netto, 52. w kat M50 i 385 miejsce na 518 startujących
    ja – 44:17 netto, 35. w kat M16 i 119 miejsce.

    Poniżej 2 zdjęcia wykonane po biegu (fotografa niestety brakowało):
    [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8059/20120429243.jpg[/IMG]

    [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3082/20120429244.jpg[/IMG]

    Następne podejście do dyszki za miesiąc, może będzie chłodniej.

Leave a Reply

Close