Dzień Matki zapowiadał się bardzo ciekawie. Z dedykacją dla Mojej Mamusi zaplanowałam bieg… Tfu! Półmaraton! Tylko,że wcześniej nigdy nie biegłam tak długiego dystansu. Jednakże słowa dotrzymuję i razem z rodzinką ruszyliśmy na 11 Półmaraton Energetyków.
Pogoda była w tym dniu piękna! Niebo-bezchmurne, lekki wiaterek. Biec nie umierać! (:
Teraz tylko odbiór numeru startowego. Dostałam numer 52. Do tego dostałam koszulkę od Energetyków i byłam gotowa do drogi.
Chwila konsternacji. Czy dam radę przebiec te 21km? Nigdy wcześniej nie biegłam na taki dystans. Ale razem z Kasią zadecydowałyśmy-biegniemy razem, chociażby jedna miała drugą nieść na plecach-lecimy. No i poleciałyśmy…
Pierwsze 7km przebiegło spokojnie. Chwile załamania zaczęły się ok 13/14km. Mówiłam sobie wtedy-nie dam rady, odpuszczę. Zatrzymam się. Z motywacją Kasi i wspólnych dopingach biegłyśmy coraz dalej, i dalej. I tak minęło nagle 18km, 20km. Aż nie mogłam uwierzyć!
 
2013-05-26_10-14-14
 
 
Ostatnie kilometry były próbą wytrzymałości. Powiedziałam sobie-jak tyle przebiegłaś,to co to dla Ciebie jeszcze ten 1km! Kasia z szerokim uśmiechem na ustach podtrzymywała mnie na duchu i dodawała otuchy. I jeeesst! Wbiegamy w stronę mety! Trzymając się za ręcę i skacząc pokonałyśmy wspólnie półmaraton. PÓŁMARATON! Pierwszy w życiu z czasem 2:11:00 (:
Rodzinka była dumna. Mocno trzymali kciuki i wyczekiwali mnie na starcie (:
Przygotowanie, nagrody i organizacja-oczywiście oceniam bardzo pozytywnie. Jak zawsze Energetycy spisali się na medal!
 
To teraz wyczekiwać kolejnego półmaratonu! (;

3 Comments

  1. Widzę, że debiut bardzo udany! Tak trzymaj (i Kasia też!). Nieźle się rozkręcacie 🙂

  2. Powiem Ci jesteś wielka a mama musi być dumna,bo dla mnie bylby to zaszczyt .Życzę Ci poprawy życiówek no i biegaj dla nas z dumą jak to LUXTORPEDA 🙂

Leave a Reply

Close